- Angelika co ty robisz? - zapytała moja towarzyszka
- Uczę się - odpowiedziałam gestowo pokazując dłonią .
- Niemożliwe 4 dni temu zaczęły się wakacje , a w roku szkolnym mało się uczyłaś - powiedziała moja przyjaciółka , a raczej zapytała .
- Zamknij te książki ale już.
- Ale co będę robić ?
- Idziemy na imprezę
- Jak to? Przecież nikogo tu nie znasz , więc nie znajdziesz.
- Wieeeeesz...
- Co to znaczy to , Wieeeeeesz...
- Wiesz wybierali z twittera dwóch fanów którzy obserwują 1D i JB
- Aha czyli tak nagle jesteśmy te które mają szczęście? - zapytałam
- No nie wiem - Powiedziała normalnym głosem
- Julie , Ja nie wiem czy chcę iść - powiedziałam w końcu
- Idź się odświeżyć i zakładaj tą kieckę - powiedziała
Julie podała mi czarną sukienkę i wepchnęła mnie do łazienki na siłę
Gdy skończyłam się myć umalowałam się nie za mocno , puder , kredka , lekko różowy błyszczyk , szary cień do powiek i mój ulubiony tusz do rzęs maybelline .
Założyłam sukienkę z niechęcią ponieważ nie lubię sukienek .
- No nareszcie jakoś wyglądasz wiesz? - rzekła Julie gdy wyszłam z łazienki.
- Dzięki Mord - odpowiedziałam
Zanim się obejrzałam Julie była już w łazience.
Na elektronicznym zegarku była godzina 18:36.
Julie szybciej się wyszykowała niż ja .
Miała na sobie prawie jakby sukienkę w kolorze lekko różowym , to był taki bardziej długi sweter do prawie kolan , ale i tak to była sukienka .
Julie przysiadła na toaletce i się szybko umalowała.
Nie wiem dla czego ale lubiłam moment gdy sobie maluje rzęsy nakłada błyszczyk , czasem śmiesznie to robi .
Wyszłyśmy o 19:00.
- Ej patrz tam stoi limuzyna - powiedziała Julie
- No to chodźmy - Powiedziałam
- O już panie są - powiedział mężczyzna
- Proszę wsiadać - powiedział otwierając nam drzwi
- I jak zadowolona? - zapytała Julie
- I to bardzo - odpowiedziałam
- Droga trochę długa , jak chcecie pić w lodóweczce są szejki - powiedział kierowca
- Zamawiam tęczowy - krzyknęłam
- Hmmm to ja może , niebiesko-fioletowy
Jechałyśmy długo , limuzyna była totalnie ekstra nawet był telewizor .
- Oto wasza impreza - powiedział kierowca
otworzył nam drzwi a my poszłyśmy w stronę dużych dwustronnych drzwi .
Jako pierwszy przywitał się JB .
Perspektywa Julie .
Chwile pogadałyśmy z Justinem , ale zanim się obejrzałam wpadła mu w oko Angelika .
(jestem z siebie dumna) dla czego? Bo Angelika ma już swoje towarzystwo .
usiadłam na wysokim krześle i uśmiechnęłam się do barmana .
- Wino czerwone - powiedziałam
- Ile procentowe? - zapytał
- Nie ważne byle nie za dużo.
- Ok - powiedział barman
- Może tez lemoniadki ? - zapytał
- Może być - powiedziałam
Wtedy przyszedł jakiś lokowaty i kłócił się z dziewczyną .
- Mówię ci nie umówię się z tobą ! - krzyknął do dziewczyny
- Ale harry przecież jesteś wolny - powiedziała
Szybko łyknęłam wino i patrzyłam na tą rozmowę .
- Właśnie że nie , to jest moja dziewczyna oo.
Objął mnie w tali i przytulił mnie ramie w ramie .
pocałował mnie w policzek żeby powiedzieć
(Pomórz mi proszęęę)
- YYY no właśnie jest zajęty - powiedziałam
Dziewczyna się dość wkurzyła i poszedła podrywać innego .
Chciałam już krzyczeć gdy on zakrył mi usta i wziął mnie za rękę .
Jedynie co mogłam zrobić to wziąć lemoniadę .
- Proszę cię nie krzycz - powiedział
- No to mnie zostaw - powiedziałam
- Ale daj mi wyjaśnić , musiałem się jakoś uratować od niej .
- A ty byłaś ostatnią deską ratunku - dokończył
Byłam zła że w końcu to zrobiłam
oblałam go po twarzy lemoniadą .
Dość szybko przetarł oczy i wyjął kartkę napisał coś i mi wsadził do kieszeni .
odwróciłam się do ściany i biłam się o nią głową
- Ej bo dostaniesz wstrząsu mózgu - powiedziała Angelika za mną .
- Choć idziemy późno - powiedziała Angelika .
Perspektywa Angeliki
Siedziałam z Justinem i piłam szejka .
Odwróciłam się w stronę Baru i zobaczyłam jak jakiś lokowaty odchodzi od Julie a ona się odwraca i biję się głową o ścianę .
Weszłyśmy do taksówki i odjechałyśmy .
Julie mamrotała cos pod nosem i skończyła słowem - Pff deska ratunku .
- Jaka deska? - zapytałam
- Nijaka - odpowiedziała
- Jak chcesz - powiedziałam lecz miałam zamiar wyciągnąć to z niej przy kolacji .
22:04
Robiłam Kolacje gdy mój telefon zadzwonił
J: Halo ?
A: Haluu?
J: Angelika?
A: Tak
J: Ej chciałem się zapytać czy byś nie poszła jutro o 17:00 ze mną na kręgle?
A: Z wielką chęcią .
J: Dobra , Do jutra
A: Do jutra.
- Hmmm co ja miałam
- Aaaa to ci biszkopt, gofry ! - krzyknęłam
- Uff nie spaliły się - odetchnęłam z ulgą
Nalałam soku pomarańczowego do szklanki i położyłam gofry truskawki z bitą śmietaną i sok pomarańczowy na tackę i weszłam po schodach do dużego pokoju gdzie najczęściej odpoczywam z Julie .
- Julie Kolacja - krzyknęłam jak zaraz miałam wejść
- Daj spać - powiedziała
Weszłam do pokoju ale nie spała tylko pisała na telefonie .
- Yhy śpisz jak kamień - powiedziałam ironicznie i odstawiłam tackę na ławę .
Odpowiedziałam mi cisza , bo tylko gapiła się w telefon .
- Usiadłam na łóżku obok Julie i włączyłam MTV .
- Z kim piszesz? - Zapytałam
- Z nikim - odpowiedziałam
- Pokaż telefon - rzekłam
Nic nie odpowiedziała tylko schowała telefon pod kołdrę.
Akurat leciała piosenka '' Kiss You''
- Ej znam tego lokowatego - powiedziała
- Ale numer spotkałaś na imprezie Harrego Stylesa .
- I oblałam go lemoniada - szepnęłam kręcąc kosmyk włosów na palcu
- Haha słyszałam - krzyknęłam
- No Kurde - powiedziała i skrzyżowała ręce
Perspektywa Julie
Byłam na siebie zła bo umiem ciszej mówić no ale trudno wróciłam do rozmowy z Harrym
H: Hej
J: Cześć
H: Co robisz?
J: Nic czekaj Angelika wchodzi..
H: Ej umówisz się ze mną o 18 ?
J: Ok
H: To do jutra
J: Do jutra .
- Dobra chcesz wiedzieć z kim piszę ? - zapytałam Angeliki
- Tak Tak tak!! Mówię tak! - powiedziała skacząc po łóżku
- Z Harrym - powiedziałam
- Ha wiedziałam , wiedziałam! - Krzyczała
- I co zaprosił cię na randeczkę ? - spytała ruszając brwiami.
- Nie powiem ci - Rzekłam do niej
- Ha Zaprosił - Krzyczała
- Harry cię zaprosił , Harry cię zaprosił - krzyczała
- Jesteś dziecina - powiedziałam
- Dobra weź zjedzmy tą kolacje bo wystygnie - powiedziała
- Ok - Odpowiedziałam